DZIŚ MAMY WYRAŹNE POTWIERDZENIE NPW, ŻE TU 154 M NA WYSOKOŚCI  100 M WYRÓWNAŁ LOT I TRWAŁO TO PRZEZ OKOŁO 6,5 SEKUND:

Jeżeli bowiem przyjmiemy, że wypowiedzi przypisane w „Raporcie Millera” generałowi Błasikowi są odczytane prawidłowo i jeżeli przyjmiemy, że wypowiedzi przypisane w „Raporcie Millera” generałowi Błasikowi są wypowiedziami II pilota Roberta Grzywny,
 
to wypowiedzi II pilota Roberta Grzywny i nawigatora Artura Ziętka i I pilota Arkadiusza Protasiuka przedstawiają się następująco:
 
- godz. 6:40:26,5 UTC  II pilot „Dwieście pięćdziesiąt metrów” wys. barometryczna,
- godz. 6:40:28,0 UTC  nawigator  „Dwieście pięćdziesiąt metrów”,
- godz. 6:40:36,0 UTC  nawigator  „Dwieście”,


- godz. 6:40:44,5 UTC II pilot „100 metrów” wys. Barometryczna,
- godz. 6:40:45,5 UTC  nawigator „Sto”,
- godz. 6:40:50,5 UTC  II pilot „Nic nie widać”,
- godz. 6:40:51,5 UTC  nawigator „Sto”,
- godz. 6:40:52,5 UTC I pilot „Odchodzimy na drugie zajście”,
- godz. 6:40:53 UTC  II pilot „Odchodzimy”

to zauważymy, że:

Krótko po osiągnięciu przez Tupolewa wysokości decyzji 100 m (WB) - o godz. 8:40:42,6 pada ostrzeżenie TAWS - "PULL UP, PULL UP" (ostrzeżenie najwyższego rzędu), a po kolejnych czterech sekundach, kiedy piloci czytają wysokość 100 m (WB) TAWS zmienia ostrzeżenie na alert niższego rzędu – "TERRAIN AHEAD", który potwierdza, że samolot wyrównał lot.

Trzy sekundy później (nieco wcześniej słyszy się - według komisji Millera a nie IES - w kabinie: "TU NIC NIE WIDAĆ"), dowódca statku powietrznego daje komendę "ODCHODZIMY", potwierdzoną przez drugiego pilota, a samolot zamiast się wznosić, zaczął gwałtownie tracić wysokość.

 

DLACZEGO? Na pewno nie z powodu nieznajomości prcedury odejścia w autopilocie, co zawarto w skomprmitowanym już dziś raporcie PKBWL:):):)

Mam już nawet w tym zakresie swoją hipotezę (tzw. zamachową:)), a podpowiedział mi ją dzisiaj Pan redaktor Krzysztof Skórzyński z TVN cytując niezwykle istotny fragment steonogramu, że autopilot został wyłączony dopiero na wysokości ok 20 m.

Pozdrawiam:):):)